Pierwszy sparing STS przegrał po karnych


Przed tym sezonem Sanok opuściło 20. zawodników i nowy trener KariRauhanen musi praktycznie od nowa budować drużynę. Dlatego w sanockich barwach zadebiutowali pozyskani przed tym sezonem bramkarz Joni Puurula, obrońcy Jere Olander i Joni Tuominen oraz napastnik Nathan Sliwinski a także testowani obrońca Kriss Lipsbergs i napastnik Travis Oullette. 

Byli też wychowankowie ogrywani wcześniej w juniorach i dębickiej „farmie” Arkadiusz Mielniczek, Kamil Olearczyk, Konrad Ćwikła, Piotr Naparło, Maciej Bielec, Łukasz Siuty a także (co mogło zaskakiwać) Tomasz Skokan, grający ostatnio w juniorskiej drużynie Popradu.

- Skład drużyny nie jest jeszcze w komplecie dlatego po rozmowie ze sztabem szkoleniowym uzgodniliśmy, że będziemy szukać jeszcze dwóch napastników i jednego obrońcy – mówi wiceprezes Maciej Bilański. 

Wg wortalu Hokej.net ma to być jednak aż czterech graczy; dwaj obcokrajowcy i dwaj polskiego pochodzenia – Potrzebujemy wykwalifikowanych zawodników, którzy podniosą poziom drużyny – zaznacza Rauhanen. – Choć liga zaczyna się za trzy tygodnie, to naszym celem jest zbudowanie formy na przełom lutego i marca. Wtedy zacznie się gra o wszystko. 

Wstęp na mecz był bezpłatny, nową drużynę obserwowało 2000 kibiców spragnionych hokeja. Po dłuższej przerwie przypomnieli im się Robert Kostecki i Marek Strzyżowski, którzy teraz znów mają być krajowymi liderami zespołu. 

Kolejny sparing STS zagra w piątek na wyjeździe z Miskolci Jegesmedvék.